niedziela, lipca 11

SESJA, HORROR, SIELANKA

Ostatnio pisałem o plenerze w stylu DH z Tarnawskim na polach, w końcu do niego doszło. Nie obyło się bez niemiłych niespodzianek. Na miejsce dojechaliśmy, w pobliżu paląca się łąka, zostawiliśmy sprzęt, przeszliśmy 50 metrow i zaczęło się fotografowanie, wszystko ok, ale po mniej więcej 15 minutach - nie wiem dzięki komu, czemu - spojrzałem na zostawiony sprzęt..... Kilka przekleństw i sprint, wokół rowerka się pali! "Are you fucking kidding me?"  Fajnie, w sumie to większość uratowałem (komórkę, pieniądze z portfela, obiektyw i rower), w plecy jestem z koszulką - na której było napisane "FIRE IT UP", nigdy więcej nie kupię koszulki z ukrytym przesłaniem!, torbą, futerałami i ogólnie moim kochanym portfelem. Wkurwiony nawet nie robiłem kolejnych zdjęć, a te które zrobione to połowa beznadziejna. Powrót wśród łąk - sielanka, z chęcią rozwaliłbym się na polu (nie tym palącym się) i poopieprzał do końca dnia, ale trzeba wrócic do rzeczywistości, jednak Bartuś wpadł na świetny pomysł zorganizowania rowerowej "przygody" i oby doszła do skutku. A dziś mam rozterki czy kupować lampę czy nie....



Life is kur.. * brutal and full of zasadzkas
see you later

(*Sorki za jakiekolwiek błędy stylistyczne i za przekleństwa)



poniedziałek, lipca 5

WARSAW IS COMING

Seria industriali w Warszawie(17.07-28.07). W celu poszerzenia horyzontów wybieramy się do stolicy. Plener już długo wyczekiwany, bo miał być duuużo wcześniej, a i jeszcze na nastrojowym warszawskim centralnym sesyjka znajomych. Do odwiedzenia wszystko, co opuszczone i zaniedbane: baseny Legii, Zakłady Maszyn Budowlanych, Fabryka Traktorów, Opuszczona Lokomotywownia, PRL-owskie Wojskowe Centrum Dowodzenia, aaa i oczywiście dworzec centralny..., a jeszcze dzisiaj krótki plener z Tarnawskim na miłocińskich polach - relacja najprawdopodobniej jutro


W moich snach wciąż Warszawa
Pełna ulic, placów, drzew
Rzadko słyszysz tu brawa
Częściej to drwiący śmiech...
...Zniknie Warszawa
Tak jawa, jak sen
Życie to nie zabawa
Dobrze to wiem



edit: Seria industriali przesunięta na sierpień

...benyArt....PHOTO - THE SECOND BEGINNING

Postanowiłem reaktywować bloga - oczyścić, zmienić design, dodawać notki częściej. Będzie bardziej o wyczynach fotograficznych, może troszkę przeżyć, jakieś myśli, sentencje. Koniec zanudzania - oprócz tego, co piszę w tej notce. Więc - TO THE WORKS!

środa, czerwca 30

NZC - INDUSTRIALOWY PLENER

Ciężko coś z aktualizowaniem notek, jedna na miesiąc to coś słabo. Jakoś postaram się to nadrobić, a teraz kilka zdjęć z wypadu do Niedomic, a dokładniej Niedomickich Zakładów Celulozy, które wg niektórych owiane są złą sławą - duchy, zjawiska paranormalne i inne. Mnie żadne takie nie nawiedziły. Byłem tam z  Bąbą i Kustrą, ogólnie wypadzik udany, ale krótki. Miejsce urzeka swoją tajemniczością i uzależnia od siebie. W ciągu kilku tygodni wybieram się jeszcze raz. A tak z innej beczki to najchętniej zaszyłbym się na jakimś odludziu na miesiąc, ale trzeba wracać do normalności. Jeszcze 62 dni wakacji, ponad połowa to wyjazdy, ale coż.