p.s. zdjęcia nie są jakieś powalające, ale dałem tak na próbkę
piątek, lipca 16
BEZ ENDU, BEZ ENDU
Ahhhh, lekko zaszpanuję nowo nabytym sprzętem: Fish-Eye oraz lampa błyskowa - YEA YEA!!! Dziś miałem kilka minut na zabawę z fishem, zdjęć zrobiłem PIĘĆ, bo bateria padła. Zadowolony z zakupów chociaż na koncie kasy mniej o trzy zera, troszkę ciężko ogarnąć żeby nie łapać butów do kadru, ale to kilka sesji i będzie OK. A i ciekawostka - jest gorąco, wiem że historycze odkrycie, ale naprawdę jest ciepło! Ale ludzie - chcieliście lata to macie! Trochę smutku - bo Warszawa odwołana i ... i dupa. Jakoś się zdezorganizowuję. Nie mam ochoty na pisanie notek, chociaż wentylator sypie wiaterkiem po gębie, a w lodówce jak coś jest "lód". Nie chcę mi się nic, nic a nic, nic nowego w tym, że nic nie piszę - same pierdoły. Jeden sampelek wrzucam i idę spać.
p.s. zdjęcia nie są jakieś powalające, ale dałem tak na próbkę
p.s. zdjęcia nie są jakieś powalające, ale dałem tak na próbkę
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
1 komentarz:
uwielbiam ten efekt ;) nieodmiennie kojarzy mi sie z napieciem i chwila grozy kiedy jako male dziecko bałam sie spojrzec przez "judasza" w drzwiach ;))
Prześlij komentarz